Znów Cię widzę.
Stoisz niedaleko,
Patrzysz w moją stronę
A między nami przepaść..
Chcę do Ciebie!
Biorę rozpęd
I skaczę.
Spadam w dół,
A Ty
Ze swym delikatnym
Cudownym
Uśmiechem,
Patrzysz
Jak lecę...
Czując na sobie
Spojrzenie
Twych błękitnych oczu,
Przestaję się bać...
Zamykam oczy,
A gdy znów je otwieram
Leżę bezpiecznie
W mym łóżku.
Ciebie jednak przy mnie nie ma...