Wodzu: "Słuchajcie nie macie się czym martwić, Monako jest naprawdę małe. Nikt z was nie powinien się zgubić. trzymajcie się w grupkach.. to tyle. macie 2h "
A: no to chodźmy zjeść do tego MC.
U:ok on kazał do góry w lewo i za skrzyżowaniem w lewo
A: no to chodźmy ;)
20 MIN. SZUKAŁYŚMY MC.. w końcu go znalazłyśmy ..
A:zeby wrocic na miejsce zbiorki musimy isc tam!!!
U: poj*balo Cie! musimy isc do gory!!
A:dobrze prowadz..
Kłotnia skonczyla sie Davidem ;d i uspokojeniem ;p Kocham ja! :**
U:ok Ania teraz na serio nie wiem jak isc
A:no ja tez nie! .zapytajmy sie kogos.. o o tej ciemnej babki!
(Murzynka aby nam pomoc wlaczyla w to bialego starego kolesia.. jakies ciemne babki i tak naprawde nadal nie wiedzialysmy gdzie isc.. .)
A:o patrz ! jaki fajny facet jego zapytajmy
U: ok !!
On tez nam nie pomogl ...
Nikt nie byl w stanie nam pomoc ;d
A:pojedzmy taxi!!
U:ok ale kasy nie mamy ...
A: ej pamietam to droge!!
U: ja tez! tak jestemy w domu .. ok ale najpierw na Davida chodzmy ;d
Nigdy nie zapomne dnia spedzonego w Monako z Nia! :**