Jeszcze troche i umrę z nudów. Od rana zabieram się za sprzątanie i jakoś do tej pory nie zaczęłam. Nic mi się nie chce, tylko na zmiane tv, komputer i telefon. ;d Na dwór też nie mam po co wychodzić, wszędzie daleko, a tu mogę ewentualnie wyjść do lasu, w którym włóczą się jakieś żule i w ogóle . -.- Nie zbyt mnie tam ciągnie. ;d A jeszcze jako mała dziewczynka chodziłam tam biegać. ;dd No i jakoś nic mi się nie stało. ;PP Ale teraz wolę nie ryzykować . Za 5 dni wakacje, nie wiem co ja będę przez miesiąc robiła. ; o Chyba zostanie mi cykanie fotek i jazda na rowerze .;d Ale też nie zawsze jest z kim, a samemu jeździć to jakoś mi się nie chce..
Cały czas nie mogę usunąć z pamięci pewnej osoby... Tyle lat, a nie było możliwości nawet się spotkać . ;(( Żałuję i chyba nigdy nie zapomnę .
http://komanchan.wrzuta.pl/audio/6hqmIMcPXx7/within_temptation_-_our_farewell