Ta Fatalna pogoda doprowadza juz mnie do szału...
Pada, pada i konca nie widac... Ani to wyjsc z Bartulkiem do parku bo zimnooo niesamowicie, a co chwile chce
i mnie ciagnie do drzwi hehe, no ale nie ma jak i nic na to
sie poradzic nie da;/
Tak wiec siedzimy w domu i grzejemy dupcie :)
W piatek chcialabym zeby pogoda sie polepszyła bo musimy wyjsc do
poradni z Dziubkiem pozałatwiac za¶wiadczenia do przedszkola,
ale w tv slysze że do NIEDZIELI ma padac ;/ Po prostu koszmar !!!
Ale moze sie uda :D
No i nie dosc ze pogoda nas nie rozpieszcza, Bartek chyba dzis bedzie wyjatkowo zly.
Pogoda taka jaka mamy Ľle na niego działa.... Pech, że wczoraj przy wygłupianiu sie
szkiełko z okularkow wylecialo i szykuje sie dzien bez nich ;/ A to kolejne nerwy u Młodego, guziaki
bo zapewne nie obejdzie sie bez małych uderzen czy potkniec... I najwazniejsze, ze nie bedzie widzial swojego ukochanego filmiku "Kolorowe kredki" :P
Na szczescie Mężusio pojedzie naprawic jak zdazy z pracy sie wyrobic i wszystko wroci do normy :)