[ pisałam to 2 dni temu, ale nie mogłam dodać bo net muli . : x ]
zdjęcie z wakacji.
_jeszcze w białych rurkach...
moja królowa, moja mała królewna. <33
Chcę znów tak wyglądać...
chcę być chuda.]
Jeszcze będę. Chudsza. :33
pomóż, kochana. Słyszysz mnie? To już niedługo. Nie poddam się, nie opuszczę cię. Daj mi tą siłę. ;33
NIE POWINNAM PISAĆ TEJ NOTKI, NIKT NIE POWiNIEN JEJ CZYTAĆ.
Mój wczorajszy dzień to dzień pierdolonej bulimiczki.
4 napady wyrzygane. ; oo
no ale okeej. : dd
Wieczorem poszłam do sklepu. Rzadko chodzę, bo mam daleko.
Kupiłam apap extra. Chciałam się 'shajować^^'
Kiedy wróciłam, siedziałam jeszcze godzinę zwijając się z głodu i myślę; dziś nie dam rady. chój.
Wpiepszyłam 3 batoniki zbożowe, 2 bułki z serem żółtym, 2 kromki chleba, naleśnika. oO Uwierzcie, jak na mnie to baardzo mało.
Następnie połknęłam 6 tabletek tego apapu. Pomyślałam, że to nic nie da więc połknęłam jeszcze 3.
pooyebana. : oo
Zazwyczaj, jak się nażrem to mam wszystko w dupie, nie chce mi się nic_ tylko zasnąć. nie obudzić się.
Nie mogłam spać. Na 15 minut raz tylko przymknęłam oczy.
i tak leżę, bez sił. Chciało mi się zayebiście pić[po dzisiejszym dniu] wstałam i ruszyłam w kierunku kuchni.
jeezó. apap effect. Zaczęło mi się tak kręcić w głowie, że mało się nie przewróciłam. Wszystko zaczęło się rozmazywać.
Godzina 1:50 _ Wróciłam do pokoju i zapaliłam szluga. ojaa, zrobiło mi się o wiele gorzej niż wcześniej. : oo Myślałam, że się porzygaam.
Postanowiłam poczytać ulotkę oO. mwahaha. po fakcie. *_*
noo i wyczytałam, że apap zawiera kofeinę. Czyli wzięłam 600mg kofeiny. Do tego 9 herbatek odchudzających, szlug, tabaka, jakiś tabs na siłę i chyba tyle . Wyczytałam jeszcze, że nie wolno go brać pod żadnym pozorem [apapu] razem z lekami antydepresyjnymi. A ja biorę. : oo
Tak się źle czułam... jak nigdy. Noc nieprzespana. Chciałam się ciąć. Chciałam rzygać. Ale nie miałam siły.
a i przypomniałam sobie. Wzięłam jeszcze jedną tabletkę meridii oO zawaliłam mamie. A meridii już nie wolno zażywać... jest nielegalna? Wycofali ją z aptek.
Nie wiem czy przytyłam... wydaje mi się, że nie.. ale jak znam życie to tak.
Dziś nie będzie napadu. Nie . Nie. Nie. nie mogę. nie mogę żreć. [ o tym, będzie jeszcze notka... ]
Chcę znów zasypiać czysta. Budzić się w środku nocy i sprawdzać czy moich kostek nie porosła fałda tłuszczu. BLE.
jeej . : o narazie.