Ukradłam bratu aparat i mamy efekty. Oczywiście po zrzuceniu wszystkiego na komputer usunęłam z karty pamięci jak by nigdy nic. Bardzo udany wieczór w towarzystwie mojej ulubionej młodzieży polskiej, podczas meczu. Sami dobrze wiecie co i jak się działo bo pewnie oglądaliście, a nawet jak nie oglądaliście to posty znajomych na fb ogłaszają relację cały czas.
Czołem :*