A, więc..
Jest sobota i czuje się ogromnie dziwnie nie wiadomo czemu.
Nawet nie wiem jak to nazwać.
No cholercia, przeciez nie zalezy mi to o co cho?
Druga sprawa..
Chyba nie jestem uszczęśliwiona swoimi poczynaniami.
Jestem za bardzo ograniczona, jest super, ale na dłuższą mete nie ma nikogo.
I te człowieki, którym nic nie moge zaoferować w sumie tez nie chce.
I to wcale nie wynika z tego, że czuje się lepsza. Po prostu drugi raz źle sie w to pakować.
Chciałabym tylko albo nie!
Jednak wole nie chcieć bo życie sobie zmarnuje.
Mógłby być tylko jeden powód.
Dziś nie zrobie nic zresztą lurna nigdy nic nie robie..
http://www.youtube.com/watch?v=fwr1hm_oBxE&feature=topvideos_music