Myślę , że mogłabym Ci znowu zaufać , choć mój limit zaufania w stosunku do Ciebie dawno już się wyczerpał , być może byłeś draniem nieświadomie , ale to już się chyba nie liczy . A dlaczego ? Bo pojawiłeś się w moim życiu ponownie , akurat teraz gdy potrzebuję wsparcia , dziwne ? Być może . Ale dość mam udawania , że jestem twarda , że wszystko mi jedno co napiszesz mi , po prostu chciałabym móc się do Ciebie przytulić , wtulić się w te Twoje chude ramiona , patrzeć w te Twoje brązowe oczy , słuchać Twoich opowieści na temat blizn które masz na całym ciele i podziękować Ci , podziękować za to , że jesteś przy mnie , ale żeby to wszystko było możliwe chłopcze musisz się zmienić , bo ponad miesiąc bez odzywania się nie jest wcale w porządku tym bardziej , że ja umieram z domysłów i żyłam w tej pieprzonej nieświadomości czy choć trochę Ci zależy czy myślisz o mnie czasem siedząc wieczorem pod swoja klatką i paląc kolejnego fajka . Bo ja każdego wieczoru zamykając okno myślę o Tobie i o tym jak kazałeś mi je zamykać , bo mówiłeś , że zmarznę , o naszym pierwszym pocałunku na rurach gdy siedzieliśmy wtuleni w siebie póżnym wieczorem i o tym jak każda chwila z Tobą upiększała mi życie . Ty może sobie nawet nie wyobrażasz jak lubiłam ten Twój zapach nikotyny zmieszany z piwem , jak przychodziłam do domu i pachniałam Tobą i te Twoje "kiciu" gdy mówiłeś do mnie pieszczotliwie . .Proszę nie każ mi tego zapominać , nie teraz jeszcze nie pora .