Od lewej: ja, Brian, Angel, Austin
Brian najpierw zabrał nas swoim autem do swojego domu, skąd zabraliśmy jego młodszego brata. Jest taki słodki. Następnie przyjechaliśmy do miejsca, które pokazuje zdjęcie. Niestety zapomniałam jak się nazywało. Ale jest piękne! Teraz jesteśmy w pięknej restauracji, z której widać całe to piękne miejsce. Jeszcze nie wiem co zamawiamy. Ale Brian powiedział mi, że to nie koniec niespodzianki. Nie wiem co jeszcze dla mnie ma, ale ja już niczego więcej nie potrzebuję. Mam jego i jego miłość. To dla mnie najważniejsze.