Hej, hej, hej <3 Jesteśmy aktualnie w restauracji. Mój kotuś zabrał nas tutaj. Przyjechała z nami Alice. Cieszę się, że mojej siostrze podoba się dzisiejszy dzień. Kiedy do naszego stolika przynieśli wielki tort z napiem "Happy Birthday Angel", moja siostra strasznie się rozpłakała. Ale był to płacz szczęścia. Strasznie się ucieszyła. Śpiewaliśmy jej "Sto lat, sto lat...", a ona zdmuchnęła świeczki. Złożyliśmy jej życzenia i Alice oraz Brian dali jej prezenty, bo mój miała już na sobie. Od Briana dostała śliczną bransoletkę. Nie wiem kiedy jej ją kupił. Ale mój kotuś ma dobry gust <3 Alice dała jej śliczne szpilki. Podobne do tych, które ja chcę sobie kupić. Właśnie jutro jadę je zobaczyć i postanowić czy biorę czy nie. Zaraz wracamy do domu i szykujemy namiot.