Więc.. Tuż przed dzisiejszym egzaminem dowiedziałam się, że spierdoliłam wczorajsze zadanie ze streszczeniem, gdyż ruchałam tekst z Hobbitem, zamiast się czepić Salomona ( był ładniejszy ). Nie.. To mnie gdzieś tam w duchu, tak rozdrażniło, że szok. Jak umiem polski, to czemu mam dostać mało punktów?
Co, streszczenia nie mogłam napisać ?
Odpowiedź brzmi - humaniści są nieokrzesani, chaotyczni i nie uważają od A do Z na wszystko.
Dla egzaminatorów nie będzie to jednak wytłumaczeniem.
Matma jak ? No a czego mogłam się spodziewać po 3 latach `nauki` chemii czy biologii w tej szkole ?
Jednak prawdą jest, że dużo zależy od nauczyciela. Niby czemu tyle kapuję z historii, a tak mało z chemii ?
Nie będę się tu rozpisywać, ale każdy chyba ma takie same odczucia. Najważniejsze jest, to, że nie blokuję się na wiedzę, tylko jej pragnę. Jednak jak zostanie mnie przekazana, tak ją później będę odbierać i wykorzystywać w przyszłości. Gdybym dostała drugie życie, wybrałabym lepsze gimnazjum. Nie ma co żałować, uczymy się na błędach. Gdybym poszła do jakiejś super zajebistej szkoły, nie miałabym pojęcia o tym co to jest `margines społeczny` i nie zdawałabym sobie sprawy z tego, jak niektórzy ludzie potrafią być mali.
Nie wiem jakim cudem poznałam tam również parę cudownych osób, które miały wpływ na kształtowanie się mojej osobowości i nie tylko xD
Koniec pisania.
Użytkownik alicjainwonderland
wyłączył komentowanie na swoim fotoblogu.