dzisiaj jestem bardzo szarą i nieciekawą olą.
nie wiem czy powodem jest to, że jestem chora,
co łączy się z tym, że cały dzień spędzam w domu, w piżamie, zawinięta w koc.
czy może to, że jesień zawitała już na dobre, przez co o 17 jest już ciemno.
a może ma to związek z tym, że jestem głodna?
albo kłopotem jest odległość 300km?
może. może. może.
mogłabym wymyślić jeszcze pół miliona powodów, ale po co?
coś to zmieni? tylko to, że będę jeszcze bardziej na nie.
tak jak powiedziałam,
dzisiaj się czuję małą, szarą i nikomu niepotrzebną olą.