dawno mnie tu nie było, chciałam dodać coś nowego, ale aparat się rozładował ;/
Jakoś nie miałam czasu na pisanie. To półrocze było ciężkie, oj bardzo.
Najpierw egzaminy, później nauczyciele bawili się w zbieranie nowych ocen,
następnie poprawianie zaległych kartkówek, ale się opłacało - 5,0? jakoś tak.
Dzięki temu mogłam skupić się na czymś innym niż na rozmyślaniu nad pewnymi sprawami,
niestety teraz owy stan mnie na nowo dopada.. Damy radę, trzeba ogarnąć dupę, zmienić coś w sobie.
Tak, tak.. coś się kończy, coś się zaczyna - Moniiiisiu <3
Chciałabym aby wszystkie moje wakacyjne plany wypaliły, fajnie by było, gdyby Magda przyjechała,
ale najpierw trzeba by było jakiś termin ogarnąć, bo nie dość, że musimy się srać w wakacje z tym zanoszenem podań,
to jeszcze w tym roku czeka mnie obóz, wesele i może Paryż? Zobaczymy.
Jutro idę przymierzyć sukienkę i moze będę mogła ją do domu zabrać <3
za tydzień bal, polonez - spoko, nie umiemy : ]
idę spać, bo jakoś nie mam humoru na siedzenie tutaj.
Cześć ;)