dla Maciusia ;d bez przerabiania i z przerabianiem ;)
hmm.. ostatnio z tego co wszyscy wiecie [owszem 'plotki' sie rozchodza] mialam dosc burzliwy okres pomiezy mna a innymi, w pewnym sensie to bylo dla mnie dziecinnie zabawne ale cóż póki co miedzy wszystkimi pokojowo [no nei wliczajac pewnej pani ale to inna opcja] wiec jesli ktokilwiek zobaczy jak rozmawiam z osobą z która ostatnio mialam wrogie stosunki, to niech nie dzowni i nei leci do kolezanki/kolegi zeby sie pochwalic ze 'lala to jest dwulicowa' bo w tym wypadku pogodzilam sie z wszystkimi a tak dziecinne kłotnie traktuje jako żart, mam tę wadę wybaczania i takich banałach zapominam. Jesli chodzi o Ige [tak o Ige Chruscinska] to po dlugim przemysleniu dochodze do wniosku ze to cale 'frajerstwo' bla bla bla było tylko dlatego ze wierzylysmy co mówią 'inni' i w tym momencie oswiadczam wam wszystkich ze mam wyjebane na to co kto na mnie podobno mowil bo jak dochodzi co do czego okazuje sie ze to nei prawda, i tak jest z kazdym. Bo jesli ktos cos chce to powie mi to w twraz i byly osoby ktpre powiedzaly. Teraz tak sie robi ;] wiec wracajac do Igi klocilysmy sie jak juz wspomnialam przez słuchanie innych, teraz mam wyjebane na to co ona podobno mowila bo sobie to wytlumaczylysmy, i tak wiem ze sie powtarzam ale 'mam wyjebane na to co wy gadacie, i latwo zapominam o pierdolach' nie lubie sie kłócić. i od teraz jesli uslysze ze ktoś coś na mnei gadal i sie okaze to nei prawda to pierdolne nie osobie 'ktora na mnei gadala' tylko tej 'ktora puszcza ploty'
dziekuje do widzenia ;)
ps. ja mam taktyke rozmowy, martyna jak sie wkurwi [a latwo sie denerwuje i zawsze podstawe by sie wkurzyć] to najczesciej jak nei pierdolnie komuś to nie bedzie prawdziwie ;D
musze dodac, nie lubie bardzo nauczycieli od wf bo mnie na czwartki nie wzieli ;( pierwszy raz od 5 lat ;((((