Prawie pół roku, jak ten czas szybko leci. To już prawie pół roku, a tym samym to już czwarty miesiąc. Czekamy na najpiękniejszy prezent od losu na rocznicę. Cały czas czekamy. Czekamy na choinkę, pierwsze święta jako jedność, czekamy na Nowy Rok, pierwszy Nowy Rok rozpoczęty jako małżeństwo, czekamy na styczeń i dodanie kolejnego roku do naszego wieku, czekamy na wiosnę, pierwszą Wielkanoc z obrączkami na palcach, czekamy na maj, drugą połowę maja, na naszą najpiękniejszą niespodziankę, czekamyna czerwiec, pierwszą rocznicę, czekamy na pierwsze wakacje jako rodzina, na grudzień i pierwsze święta w trójkę. Nigdy nie przestaniemy czekać. Zawsze będzie coś, co będziemy wyczekiwać długie miesiące, lata. Pierwsze urodziny, pierwsze kroki, słowa, pierwsza komunia, 18-stka, wesele, wnuki... Przerażające jest to, jak szybko leci czas, jak szybko wszystko się zmienia. Przerażające jak bardzo zmieniliśmy się my. Rok temu o tej porze nawet nie myślałam o tym, jak będzie za rok, a teraz nie potrafię nie spoglądać w przyszłość.
Lilka, czekamy... <3