Założyłam tego photobloga po to aby pisać tu co czuje, myśle ze jak wyrzucę z siebie to wszystko to bedzie mi lżej, jak napisze jaką mam opinie o tym wszystkim. mam swojego photobloga ze zdjęciami ale nie umiem pisać tam tego co bym chciała ponieważ nie czuje sie na to gotowa. boje sie że ludzie źle zaakceptują moje poglądy swiat i będą o wszystkich moich sprawach wiedzieć. wiec proszę nie pytajcie sie mnie jak mam na imię itp. bo wam nie podam. nie chce zeby ktokolwiek wiedział ze ten fbl jest ,,mój''. mój w sensie zeby wiedzieli jaką mam druga strone i jak mam na imię. pierwsze co chciałabym tu poruszyć to ze doszłam do wniosku że chyba jestem materialistką, ponieważ chciałabym mieć chłopaka który jest przystojny, z autem i kasą.a tak na prawdę potrzebuję osoby z którą mogłabym porozmawiać. wiem ze gdybym sie zakochała w kimś z niższej półki i nie za urodziwym ale za to z charakterem odpowiadającym to pewnie i tak bym z tym kimś była. ale gdy terax jestem sama to poszukuje ideała. zastanawiające, bo nigdy mi nie zależało na kasie może to taki wiek? nie wiem czy dobrze ujęłam to ze zalezy mi na kasie. bo nie puściłabym sie jak jakaś dziwka z jakimś chłopstasiem za kasę, i to pewne chodź wiele młodych dziewczyn teraz tak robi chcąc zarobić na wymarzone buty czy nowy telefon. nie rozumiem takich osób. puźniej mają tylko przez to popsutą reputacje i im na tym nie zależy. przez ostatni czas zauważyła ze dzewczyny są bardziej nerwowe i chętniejsze do bójek niż chłopcy, nigdy bym nie podejrzewała ze jakeś hot 13 będą stały w swoich kamienicach i chciały wszystkich napierdalać. dziwne. patrze teraz przez okno w moim pokoju i zastanawiam sie jak ten świat sie zmienił, zyje na tym świecie 16 lat i patrze jak w moim mieście (łodzi) wszystko sie zmienia z nia na dzie trawa sie zieleńsza a z miesiaca na miesiąc miasto bardziej rozbudowane patrze tylko na te wieżowce i mysle co by było gdyby teraz w tym momencie leciał samolot z francji ( a dleczego z francji to nie wiem) i stracił bym panowanie nad nim i uderzył w największy budynek. pewnie pierwsze co pobiegłabym tam i czekała na tv zeby być w tv. zaskakujące dlaczego ludzią tak na tym zależy? kkiedyś telewizja była czarno biała nie byłol komórek i każdy sie jakoś dogadywał a teraz? wieczorami spacerując sama parkiem myśle ,,ile bym dała zeby żyć w latach 60'' albo podczas 1 wojny światowej. miałabym jakieś przeżycia a nie tylko głupe wygłupy po alkocholu... z ludźmi których nawet nie lubie. prawdę mówiąc, nie ma osoby której mogłabym zauffać. tak! nie mam przyjaciół chłopaka kochającej rodziny bogactwa super wyglądu itp. i pewnie gdybym mogła zmieniłabym to, wydaje mi sie że z tym byłabym szczęsliwa. ludzie zawsze mówią ,,pieniądze szczęścia nie dają' mówią to bogaci i to gówno prawda za pieniądze może nie kupisz przyjaźni ale wiele innych rzeczy. napewno by mnie to uszcześliwiło tak jak wszystko po alkocholu. ;) może jak już skończe bo troche sie rozpisałam jak nigdy, chce wam jeszcze napisać ze nie wiem czy ktoś to przeczyta ale bardzo by mi na tym zależało zebyście skomentowali czy zgadzacie sie z tym conapisałam czy też nie. z góry bardzo dziękuje tym co tu wejdą ;*!!