" - Zobaczę ją! - wykrzykuję rankiem, gdy się obudzę i z całą radością spojrzę na piękne słońce. - Zobaczę ją! - I nie mam na cały dzień innego już życzenia. Wszystko, wszystko skupia się w tej nadziei (...). "
Na chłodnej od wieczornego powietrza ławce, przysiadłam dzisiaj i doczytałam ostatnie strony "Cierpień młodego Wertera". Blask gasnącej co jakiś czas latarni oświetlał mi kolejne linijki, a jej pomarańczowy odcień tworzył miłą i spokojną atmosferę.
Następny weekend spędzony na wspinaniu w skałach, tym razem tylko z liną. Zrobiłam kilka bardzo ciekawych dróg, spędziłam czas ze wspaniałymi osobami, popracowałam nad swoimi słabymi stronami i przede wszystkim oderwałam się na chwilę od świata. To były piękne dwa dni i niesamowita noc z całym niebem gwiazd nad nami. A niedługo ponownie wyruszamy :)