Koncert Helloween, Woodstock'11
Choroba mnie dopadła, ale mam chociaż czas dla siebie, na sen, rozmowy, czytanie książek, oglądanie niezliczonej ilości filmów i zwyczajne obijanie się.
Wzięłam się za "rok 1984" Orwella i zostałam pochłonięta. Niestety jak wszystko co miało swój początek, książka ta ma także swój koniec. Ale na razie cieszę się, że pozostało mi z nią jeszcze kilka godzin.