fot. Marzena Pilarczyk | fanpage
skończyłam już "Ucieczkę na szczyt" B. McDonald i jest to książka warta przeczytania i wylania po drodze wielu łez. wspaniale opowiedziania historia o jedynie części naszego polskiego himalaizmu w czasach tzw. "Złotej Ery".
"(...) Magia złotego wieku się skończyła. Odeszła, razem z wieloma wspaniałymi wspinaczami. Ale to dziedzictwo i ta magia pozostają w zimnym, rozrzedzonym powietrzu najwyższych szczytów świata, niedostępnych dla tych, którzy nie chcą się wspinać tak wysoko i nie chcą podejmować ryzyka.
Dziedzictwo czeka na śmiałków. (...)"
"Jane Eyre" w CKiS. Choć wiele razy widziałam ten film w wielu wersjach to jednak za każdym razem wzbudza we mnie niesamowite uczucia. A niedługo "Służące" i jeszcze innych filmów na które czekam, a dodatkowo Michał Bajor we francuskim repertuarze.
teoretycznie to powinnam teraz siedzieć i uczyć się do jutrzejszego II etapu z konkursu wiedzy o sztuce, lecz praktycznie to robię wszystko tylko nie to. niech jutrzejszy dzień już minie...