Troszkę się pozmieniało. Nie troszkę. Bardzo.
W jednej chwili zmieniło się wszystko. Ale nie można się załamywać, jeszcze przecież tyle cudownych chwil przede mną.
Bilet kupiony. Trzydziestego stycznia zacznę swoje najpiękniejsze ferie zimowe.
I tylko ten cholerny Karpacz dodaje mi chęci do życia. To będą cudowne dwa tygodnie.
24 dni :(