photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 2 STYCZNIA 2013

Wigilijka 2012

Wigilijka- gdyby ktoś chciał opisać to piękne wydarzenie jednym słowem byłoby mu bardzo ciężko. Pamiętajmy, że wigilijka to nie to samo, co wigilia. Wigilia to według encyklopedii dzień poprzedzający Boże Narodzenie. I tu jest główna różnica, bo nasza harcerska wigilijka praktycznie nigdy nie jest jeden dzień przed Bożym Narodzeniem tylko pare dni wcześniej. A gdyby ktoś chciał opisać wigilijke każdy zrobiłby to inaczej bo nie ma na nią jakiejś jednej i konkretnej definicji. Według mnie najprościej wigilijka to harcerska uroczystośc przepełniona magią, radością, braterstwem i dla każdego pełna ogromnych wrażeń. Ale zacznijmy od początku.

Spotkaliśmy się pod ZUS-em aby udać się na naszych pięknych nóżkach do Szkoły Podstawowej nr12 na ul. Lwowskiej. Gdy pokonalismy drogę pod górę (bo szkoła leży właśnie na takiej górce) i weszliśmy do szkoły okazało się że musimy chwilę poczekać ponieważ trwa trening grupy gimnastycznej bardzo sławnej na cały Rzeszów i Polskę. Więc zajęliśmy się próbami naszych scen do jasełek wymyślonych przez nas samych (niektórzy mieli próbę pierwszy raz). Z racji tego że niektóre osoby z 64 nie mogły zostac na noc rozpoczęliśmy od tych właśnie jasełek. Scenki były bardzo twórcze i pozwalały nam wszystkim rozwinąć swoją kreatywność, wszyscy przy nich nieźle się uśmialiśmy. Potem była taka piękna i fajna chwila dla nas ponieważ Santa Esnela przy pomocy wiernej slużby: elfa w postaci Jawetki oraz renifera w postaci Buby rozdawała piękne i wspaniałe prezenty. Jakaż wielka była radość gdy widzieliśmy jakie piękne prezenty dostaliśmy, lecz jeszcze większa była radość gdy widzieliśmy uśmiech na twarzy osoby, którą obdarowaliśmy. Potem druhny Eugi, Powzia i Esnela zaczęły przygotowywać piękne świeczkowisko. Niestety w tym czasie druhowie Jaś i Fifarafa z miejscowości o wdzięcznej nazwie Stalowa Wola musieli wrócić do domu. Potem rozpoczęło się cudowne i nastrojowe świeczkowisko, w czasie którego nieraz polały się łzy (zwłaszcza w czasie śpiewania tzw. smętów), w czasie którego zastanowiliśmy się nad miłością, szczęściem i Bogiem za sprawą dwóch pięknych gawęd, nauczyliśmy się paru nowych pioseneczek, które teraz buszują w naszych głowach, układaliśmy piękne wiersze o świętach, które były naprawde bardzo z tymi świętami związane, graliśmy w kalambury przedstawiając tytuły kolęd, co było bardzo twórcze i śmieszne często oraz dzieliliśmy się opłatkiem i składaliśmy sobie piękne życzenia które były bardzo twórcze i zaskakiwały wiele osób. Potem Dagolka, Esnela, Buba, Farfen i nie pamiętam jeszcze kto wpadliśmy na genialny pomysł by śpiewać kolędy basem. Gdy już całe piękne świeczkowisko i wszystkie zabawy skończyły się było już tak późno że dosłownie nikt nie miał siły na to aby robić cokolwiek innego niż położyć się spać (i tak niektórzy padli wcześniej). Lecz jednak oczywiście przed spaniem jeszcze zdążyliśmy zjeść różnorakie smakołyki, które każdy z nas przyniósł na tą zacną uroczystośc. Potem położyliśmy się wszyscy do naszych pieknych i cieplutkich śpiworków, lecz przed zaśnięciem jeszcze niektórzy zaczęli śpiewać bluesa o 4 nad ranem z racji tego że była 4 nad ranem. Potem wszyscy zasnęliśmy spokojnie lecz niektórzy zdążyli jeszcze wydawać z siebie różne dźwięki przed snem.

Rano druhna Esnela z druhem Mergenem wstali wcześniej ponieważ druh mergen musiał iść wcześniej do domu. Druhna Esnela nie mogła znaleźć pana, który miał klucze do szkoły ale na szczęście w końcu znalazła i Mergen mógł wyjść. Potem zjedliśmy pyszne śniadanko i powoli każdy z nas poszedł do domku albo gdzie indziej gdzie tam każdy chciał lub musiał iść. Smutno nam się zrobiło że wigilijka niestety już się skończyła i z utęsknieniem czekamy na kolejną

Zapomniałam jeszcze dodać że przeżyliśmy wszyscy koniec świata bo wigilijka była właśnie 21 grudnia 2012 roku czyli w dzień sławnego końca świata. Nie taki koniec świata straszny jak go malują

__________________________________________________-

Tak sobie pomyślałam że napisze bo nikt sie za bardzo nie garnął

Pisała Esnela

Powzia poprawiała przecinki przez chwile bo była u mnie w domu

Eugi też był wtedy u mnie w domu

Miłej lektury i powodzenia w czytaniu życzę

Kofam was

Komentarze

dagolka Byłoo Meega.; 3
02/01/2013 16:48:40
~julka nooooo.Było bardzo fajnie:-)
09/01/2013 19:34:20

~fifarafa nie bylo konca swiata dlatego iz ze Buba przewidziala. Bo pisala ze jak nie pojde do pracy to nie bedzie konca swiata i tez tak sie stalo :)
02/01/2013 23:24:52
~powzia ja też śpiewałam kolędy..xd
02/01/2013 17:35:45

Informacje o 64adh


Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24