Na wstępie chciałam powiedzieć że przepraszam za wszystkie moje poprzednie błędy ortograficzne w wpisach ale jestem niestwierdzonym dysortografikiem i ze wszystkich dyktand dostaje 1, ale będe się starała pisać poprawnie. A więc przyszedł czas na cos na co wszyscy uczestnicy IX Festiwalu piosenki Harcerskiej i Turystycznej HiT 2012 w Leżajsku czekają a mianowicie na koncert galowy, który jednak przez wszystkich uczestników zwany jest potocznie galówką. A więc na swoich jakże prześlicznych i cudownych najcudowniejszych oczywiście na świecie stópkach wyruszyliśmy poraz kolejny na trasę SZKOŁA-TECHNIKUM (choć technikum to też szkoła ale mniejsza o to) pełną oczywiście nieprzewidzianych pułapek i kryjącą wiele niebezpieczeństw, których bardzo trudno uniknąć, chociaż nie, za każdym razem taką samą a jednek inną by po długiej wyczerpującej podróży, która wcale nie była długa i wyczerpująca dojść na aule zespołu szkół technicznych i ujrzec przed swymi jakże zacnymi i cudownymi, młodymi z iskrą nadziei, wiary i miłości przepięknymi szkilstymi oczami jakże piękną i cudowną scenę, na której występowały już wszystkie największe gwiazdy znane na całym świecie, raczej w całej Europie, raczej w całej Polsce lub w całym Podkarpaciu lub prawie wogóle nie znane.
I wtedy to na co każdy czekał..............OGŁOSZENIE WYNIKÓW! I to najbardziej napięciowe napięcie, które dotknęło wszystkie tam siedzące osoby a które było dosłownie nie do wytrzymania, które było większe niż największe napięcie w gniazdku (które cały czas jest identyczne we wszystkich gniazdkach no ale cóż) które dało się wyczuc w każdym nawet najmniejszym najmaciupieniejszym (nie wiem czy to jest poprawna forma) zakątku tego pomieszczenia, któremu wszyscy jesteśmy wdzięczni za to, że wytrzymało wszystkie HiTowe występy wzloty i upadki, i okazało się że..........CiemnyshOrniS zdobył............WYRÓŻNIENIE, byliśmy wszyscy bardzo wzruszeni, zdumieni i wogóle dumni bardzo ale to bardzo. Inne człeki z 64 równie pięknie śpiewały i grały lecz ich występy nie zostały docenione ponieważ ich talent artystyczny jest tak wielki że wykracza po za wszystkie ramy i szablony i nie mieści się w żadnych ryzach dlatego tylko najwięksi i najbardziej utalentowani ludzie potrafią taki wielki nieoszlifowany jescze niczym nieprzytumiony talent docenić.
Byliśmy równie wielce bardzo aż za bardzo dumni kiedy dowiedzieliśmy się jakże cudownie pięknej wspaniałej wzruszającej wiadomości że rudowłosy, pieknie śmiejący się człek o imieniu Rejmania zajął pierwsze miejsce piosenką napisaną przez Jawetkę. Ta oto piękna osoba wprowadziła całe liczne, sznowne, piękne, zadziwiające, budzące respekt DŻURY wprowadziła w stan melancholii z której nikt nie mógł się otrząsnąć, w stan rozmarzenia, przeniesienia się do innego, mniej realnego świata uczuć i marzeń tak że popłynęły im niczym strumień słone łzy radości. I to piękne jakże cudowne zdanie które usłyszała nasza szanowna druhna od jakiejś innej nieznajomej druhny: ,,To ty napisałaś tą piosenkę?" na co Tusio odpowiedział najbardziej skromnie, skromniej niż ktokolwiek by kidyś pomyślał że się tak da piekne magiczne, cudowne, pięknie brzmiące w uchu :,,Tak" na co ta nieznajoma druhna, której jak sam nazwa wskazuje nie znamy odpowiedziała :,,Piękna, piękna" i poszła dalej.
Nagrodę pubiczności dostał Piotr (na którego duża część z nas głosowała) i otrzymał on wzamian pięknego, cudownego, wielgaśnego misia, któremu jednak odpadło jedno oczko i był to bardzo smutny widok. Z racji tego, że dużo z nas głosowało na Piotra uznaliśmy że powinien podzielic on się nagrodą jednak ten druh z jakże pięknego cudownego olśniewającego miasta, słynącego ze swego jakże pięknego klasztoru i jakże pięknych, wielkich lasów jakim jest Leżajsk on jednak stwierdził iż nie jest nam to dane i nie podzielił się niestety (a tak bardzo chciałam dostac jakąś część misia).
A potem przyszedł czas na gwaiazdę wieczoru którą był zespół JAAAMWU, który przez niektórych kojarzony jest z poprzednich Hitów na których zwykle zdobywał Grand Prix i który przedstawiaony jest na zdjęciu powyżej które jest wykonane pięknym i cudownym, olśniewającym wręcz aparatem druzyny marki OLYMPUS, o czarnym, matowym, pięknym kolorze. Każdy bawił się na swój sposób niektórzy wymyślając cudowne, przepiękne, zadziwiające swoją urodą i pomysłowością układy choreograficzne inni na barana u drugich jedni tańcząc inni śpiewając. A gdy już ten koncertowy koncert na którym była bardzo duża znaczna zdumiewająca ogromna wręcz ilość ludzi których było tak wiele, że aż nie mogło się pomiećcić w tej cudownej naprawdę pięknej sali i który był mniej lub bardziej piekny i cudowny (ocenianie koncertu pozostawiam moim wiernym czytaczom, czyli ludziom, którzy czytają ten wspaniały epicki wpis) wrócilismy do naszej wielkiej, pięknej i cudownej szkoły, w której spędziliśmy 2 piękne noce by dowiedzieć sie właśnie wtedy w tym jakże cudownym zadziwiającym momenicie że nikt nie ma kluczy do szkoły.
Więc musielismy chwilkę, która to chwilka chwilkę się przedłużała, lecz było to pretekstem do tego aby podjąć piękne, cudowne i zwariowane zabawy w który każdy harcerz i harcerka uwielbia, wręcz ubustwia, kocha się bawić które rozwijaja wszystkie partie ludzkiego umysłu wszystkie jego płaty takie jak potyliczny itd. oraz wszystkie partie ludzkiego ciała np. wszyskie mięśnie takie jak mięsień czworogłowy uda czy trójgłowy łydki, które wprowadziły na nasze twarzyczki piękne jeszcze więcej radości niż na tych pięknych twarzach było i rozgrzały nas niczym najbardziej rozgrzewający termofor w kształcie serduszka.
Gdy w tem właśnie w tej jakże cudownie pięknej chwili, na którą każdy z nas w tym właśnie momenie czekał, przyszły...........KLUCZE, które z racji tego że nie mają nóg posługiwały się nogami jakiegoś druha albo druhny. I wtedy w tej chwili gdy klucze zazgrzytały w zamku i dzrwi otworzyły się niczym wrota do ciepłej Afryki wszyscy stojący na polu dosłownie wsypali się do ciepluteńkiej nagrzanej cudownym ciepełkiem kochanej i ubustwianej szkoły.
I wtem nastąpił ten piękny moment, który jest jakże wruszającym, cudownym momentem tak nastrojowym, że można by o nim napisać wiele cudownych i pięknych wierszy a mianowicie zacna i piękna osoba, która wyróżnia się na tle innych swoim zaangażowaniem i sumiennością a mianowicie OFINEK dostąpił tego cudownego jakże wielkiego wspaniałego wręcz niewyobrażalnego zaszczytu jakim jest przejśćie BIEGU BISZKOPTA i otzrymanie cudownej, święcącej swoim naturalnym blaskiem przy blasku świec, wskazującej drogę wszystkim harcerzom i harcerką, będącą oznaką czystość LILIJKI HARCERSKIEJ. Składamy wszyscy gorace ale to bardzo gorące, jak najbardziej szczere, płynące wprost z naszych gorących czerwono-czarnych serc wielkie niewyobrażalne kondolencje. I niech drogi Ofinku ta lilijka wskazuje Ci drogę, nigdy o tym mój drogi piękny, przecudowny jakże prześliczny nie zapominaj, noś ją zawsze w swoim sercu. Tym optymistycznym jakże pięknym i niezmiernie wzruszającym akcentem zakończę ten wpis ale nie martwcie się, ciąg dalszy niebawem.
_________________________________________________
Ja to poprostu zawsze musze mieć jakieś przygody jak pisze
Nie ma to jak napisać ponad połowe wpisu i zamknąć sobie okienko z fotoblogiem i musiec pisać od nowa
Pisała wasza piękna ulubiona Esnela, która Was wszystkich kocha
i która podkreślam ma smoka
Życze miłej lektury i powodzenie w czytaniu
Ciąg dalszy niebawem