Jak już skończyliśmy w tamtym jakże przepięknym przecudownym poście poruszającym nasze serca weszliśmy do naszej przepięknej sali 113, to przeliczylismy używając naszych jakże zacnych rozumów wytężając je ponad ludzkie siły ilość mięciutkich oliwkowozielonych materacy. Potem każdy wybrał gdzie będzie odbywał tą jakże zacną sprawiającą każdemu człekowi na ziemi przyjemność, która wymaga wielkich nakładów sił czyli spanie. Po kolei od prawej odbywali tą epicką czynność: Rejmania, Jawetka, Esnela, Buba,Gremtek, Mejw, Powzia, Farfen, Skuo, Mergen, Epril, Czanti, Brynio, Ofinek, Dżordana i Eugi. Następnie każdy dh. z 64 Artysztycznej Drużyny Harcerskiej ABENABI-SHOKKA imieniem generała Roberta Baden-Powella pseudonim artystyczny CIEMNi oraz jedna dh. z 14 Turystyczno-Wędrowniczej Drużyny Harcerskiej ,,Jastrząb" imieniem ppłk. Ludwika Sawickiego w Leżajsku po kolei rozpakował używając swoich epicko pięknych dłoni swoje plecaki, które zwykle nosimy do instytucji zwanej szkołą w których to oto plecakach znajdowały się liczne ciemne żeczy takie jak: elestyczne rajstopy czarne kryjące, czerne krótkie po część ciała nazywaną kolanami spodenki, czarne obuwie noszone na nogach zwane trampkami, czarną koszulke drużyny z jakże pięknie stworzonymi ręcznie malowanymi cudownymi ciemnymi pędzlami białymi napisami, ciemną bielizną i ciemnymi misiami, które dodają nam wszystkim cudownym, skromnym ludziom otuchy w te szare i smutne dni, mundur tym razem juz nie ciemny, kosmetyki oczywiście jak na ciemną drużyne przystało ciemne, ciemne naczynia z których człeki na tej pięknej cudownej planecie mają zwyczaj pić i małe ciemne ręczniczki.
Wtedy każdy jakże przepiękny i przecudowny zespół czyli: CiemnyshOrniS i Ciemnyaran a także nasi dwaj jakże wielce przystojni mężczyźni soliści czyli Ciemnyrynio i Ciemnamania zawzieli pod swoje pięknie cudowne nieogolone zarośnięte bluszcykiem pachy wszystkie swoje liczne instrumenty jakie udało im sie posiąść przez długi okres czasu oraz swoje jakże piękne i cudowne głosy które napełniają radością szerokie rzesze fanów i udali sie na próby aby sie troche popróbować. Gdy tak nasze zespoły i soliści próbowali się wytęrzając swoje jakże piękne głosy i swoje jakże zacne stawy wykorzystując przy tym różnorakie cudowne układy choreograficzne i wyrażając swoje bardzo wartościowe dla całego globu ziemskiego różnorakie opinie na temat różnorakich, jakże pięknych i ściskających za nasze serca piosenek
usłyszelliśmy głośny niczym start samolotu, który wzbija sie w powietrze o białych lśniących w blasku cudownego słońca gwizd gwiżdżącego gwizdka i komunikat wylatujący z ust oboźnego niczym młode ptaki wylatujące z gniazda które chcą sie wyrwć na wolność o treści : Przygotowanie do apelu czas........minut". Pojawiają się tutaj kropki poniewaz moja jakże zacna i cudowna pamięć, która pamięta naprawde wiele akurat tego jaki był czas przygotowania do apelu nie pamięta.
A więc poszliśmy jakże stromymi i długimi niczym prowadzącymi do nieba schodami na pierwsze piętro Szkoły Podstawowej numer 2 w Leżajsku przy ul. Mickiewicza i ubraliśmy się wszyscy w odziwo nie czarne ani ciemne mundury, dopinając nasze jakże piękne i cudowne, z napisem ZHP co oznacza Związek Harcerstwa Polskiego lub w niektórych przypadkach z lilijką czarne bądź w niektórych przypadkach zielone pasy harcerkie. Wtem zeszliśmy tymi samymi schodami, którymi wyszliśmy robiąc to co trzeba podkreślić z wielką gracją i należytym szacunkiem dla mniejsca i dla czasu na apel, który odbywał się w jakże prześlicznej sali gimnastycznej tej oto zacnej szkoły, którą wszyscy uwielbiamy. Trza nas było meldowac na tym jakże zacnym i przecudownym apelu, który dla wszystkich jest ogromnie ważnym wydarzeniem w życiu każdego młodego harcerza i harcerki. Uczyniła tę jakże piękną czynność osoba, która w tej czynności jet już bardzo doświadczona a minowicie Farfen.
Został na tym apelu nam przedstawionu plan całego IX Festiwalu piosenki Harcerskiej i Turystycznej HiT 2012 w Leżajsku, który był nam bardzo potrzebny aby w pełni być świadomym uczestnictwa w tym pięknym festiwalu. Odśpiewaliśmy równierz jakże ważny dla każdego z nas hymn zhp, przy którym śpiewaniu kazdemu kręci się łza w oku. Potem był czas na kolacje, który my jednak oczywiście po swojemu postanowiliśmy wykorzystać na próbowanie sie w dalszym ciągu. A potem znów usłyszeliśmy gwiżdżący gwizd jakże poetycko i przepięknie oraz wzruszająco gwiżdżącego gwizdka i komunikat który brzmiał: Przygotowanie do świeczkowiska czas.........minut. Znów moja jakże przecudowna pamięć zawodzi i nie pamięta ile było na to jakże zacne wydarzenie czasu, więc znów pojawiają się te jakże piękne kropki.
No i wtedy używając naszych jakże pięknych święcocych naturalnym światłem nóg poszliśmy na świeczkowisko, które było ułożone w sposób, który doskonale przedstawia to jakże pięknie zrobione zdjęcie które robiła czyjaś równie przepiękna dłoń. Była piękna ściskająca za serca gawęda,którą w bardzo umiejętny, odpowiednim do tej sytuacji tonem głosu opowiedział nam dh. Jaciek, którego jakże piękne blond włosy oświetlało światło bijące od pięknie pachnących świeczek, które jednak nie pachniały oraz od bijącej jasnym światłem latarki, którą trzymał w swej pięknej dłoni. Było bardzo mnóstwo ogromna ilość pięknych przecudownych piosnek i równie napawającym radość zabaw włącznie z zabawą w której wypowida sie dziwne słowa i wykonuje dziwne ruchy, która jest zabawą tak protą do wykonania, że prawie nikt nie umie jej wykonać. W czasie tej pięknej uroczystości z dalekiej Stalowej Woli, która jest bardzo sławną miejscowością w Rzeszowie przyjechali Jaś i Fifarafa.Gdy już niestety przyszedł czas końca tego jakże przepięknego świeczkowiska na które niektórzy jednak mają czelność mówić kominek wszyscy bardzo zasmucili się wgłębi swoich przepięknych serc (lecz nie smućcie się bo każdy koniec jest czegoś początkiem) udaliśmy się na górę by zjeść jakże ważny każdego pięknego dnia którego początek oznajmia nam słońce na niebie, które jednk nie zawsze tam jest posiłek który ktoś kiedyś jeszcze za czasów mieszka pierwszego postanowił nazwać ,,kolacją".
W czasie gdy nasza piękna przecudowna drużyna smarowała kromki ręcznie wypieczonego w starym piecu, który pewnie wcale nie był stary chleba różnymi smarowidłami takimi jak krem czekoladowy który jest jedną z najpiękniejszych i najsmaczniejszych żeczy jaką kiedykolwiek ktokolwik wymyślił bądź kładąc na te kromki cudowne żółte niczym słońce za chmurami plasterki sera druhny: Brynio, Jawetek, Eugi i Rejmania poszły losować niczym w totolotku kolejność z jaką będzięmy występować w cudownym dniu zwanym sobotą, nad którym się teraz zastanawiam bo nie wiem skąd wzięła się nazwa tego przepięknego dnia. Okazało się że najpierw jako 9-ty będzie występować piękny i przystojny Ciemnyrynio później cudowna Ciemnamania, jako 15-ty Ciemnyaran a na smamym końcu(lecz pamiętajcie ostatni będą pierwszymi) CiemnyshOrniS.
Gdy juz te zacne i jakże przystojne druhny wróciły dostąpiliśmy tak wielkiego, niewyobrażalnego zaszcytu jakim jest zjedzenie kolacji. Wtedy każdy z nas udał się do jakże pięknych i białych łazieneczek, co do których nie mam pewności czy były białe, które swą czystością oślepiały nasze ocza niczym blask czegoś oślepiającego aby umyć swoje równie białe jak te łazienki ząbki i przebrać sie w nasze prześliczne i przecudowne piżamki które swą wygodnością nie dorównują nawet najbardziej wygodnej kanapie z najbardziej wygodnymi mięciutkimi poduszeczkami.
Potem wszyscu ułożyliśmy się do jakże ciepluteńkich grzejących nasze stupki i całe ciałko śpiworków, które każdy wziął ze swoich pięknych domków, które rozsiane są po rzeszowie niczy mrówki po mrowisku, a że każdy był naprawde bardzo zmęczony tak że dosłownie padał z nóg, był tak zmęczony, że musiał sobie kleić swoje powieki jakże piękną, przeźroczystą taśmą klejącą lub podtrzymywać jakże pięnymi zapałkami o różnych kolorach by każdy mógł wybrać odpowiednie dla niego chociaż wcale tego nie robiliśmy to każdy zanurzył się w swoich kolorowych jak tęcza snach w mgnieniu oka choć ten czas był zależny od tego jak kto szybko mgniewuje okiem. Wszyscy szybko zasnęli oprócz pewien jakże przystojnych druhen które naprawde mają bardzo ale to bardzo długie mgnienie oka więc zanim mgniewnęły okiem zajęło to chwile czasu.
____________________________________________