Skrzyżowanie czterdziestej piątej a piętnastej, Nowy Jork.
- Kurwa,jest jedenasta, a ten chuj jeszcze nie przyjechał. Wjebię mu jak nie będzie miał walizki, kurwa.- powiedział Anthony.
-Spokój kurwa! - odparsknął Butch,po czym wsiadł do czarnego Cadillaca.
Ciemna ulica,ciemny wóz, dwóch skurwieli siedzących na skórzanych fotelach i widok na idących znad przeciwka kurew. Jedna w kurtce ze sztucznym włosiem i leginsach,a druga w miniówce i bluzie. Obydwie miały trampki.
- Zobacz te szmaty, za 10 $ ci opierdolą równo ! Haha - parsknął Anthony.
- Jeszcze kurwa coś powiesz, to ci kurwa wyjebie. Morda Frajerze ! - krzyknął wkurwiony do czerwoności Butch. - Pora sprawdzić naciągi.
Mężczyźni wyciągnęli swoje błyszczące Desert Eagle i przeładowali,po czym zabezpieczyli i schowali pod garnitur. W samochodzie zapadła grobowa cisza.
- Kurwa nie ! Rozjebie tego skurwiela ! Jedziemy do niego na chatę, kurwa jego mać ! - wydarł się na codzień opanowany Butch , po czym zapalił Cadillac'owskiego 5 litrowego potwora V8. Zapalony silnik grzmiał tak, że w oknach pozapalały się światła. Ruszyli, przemieżają Nowy Jork w kierunku mężczyzny o ksywie Dick.
Małe osiedle domków jednorodzinnych. Całe to skupisko brudnych domów, dziwek, kurew i pijaków było osnute błogim snem.
-Ja pierdole, gdzie tu jest 16 B ? - wkurwiony na max'a Anthony ma już dość marznięcia i braku snu.
-O, widzę ! Jeszcze kawałek. O dziwo świeci się światło. Skurwiel nie wyjechał z domu. - odpowiedział Butch.
Stara chałupa,drzwi z pękniętą siatką i zardzewiały Chevrollet pod domem, oto chata Dick'a. Anthony uderzył w drzwi dwukrotnie, po czym kopnął w nie. Owa sklejka na zawiasach otworzyła się, odsłaniajać widok leżącego na wyrze frajera, który właśnie naćpany wali konia. Stary telewizor podłączony pod magnetowid VHS emituje porno z udziałem murzyńskich pał i białych dziewczynek. Dick sprawiał wrażenie, iż nie widzi napastników. Leżał i wciąż tarmosił węża, po chwili wkurwiony Anthony podszedł i wyjebał mu prosto w nos konkretny strzał z pięści.
- Gdzie walizka ? Kurwa gdzie jebana walizka ? - spytał się Butch.
Dick wciąż nie zwracał na nich uwagi. Wkurwiało ich to tym bardziej. Murzyn leżący na starym łóżku wodnym , mający włosy na głowie, włosy na klacie i wmiarę dużego kutasa był całkiem wylajtowany, wyglądał tak, jakby ich tutaj nie było.
-Kurwa nie! - krzyknął Butch, po czym wyciągnął Deserte'a i wycelował w niego.
Anthony kopnął murzyna w brzuch, po chwili kopnoł w sterczącego kutasa. Murzyn dopiero wtedy zaczął zwracać na nich uwagę.
-Gdzie walizka kurwa ? Czy ja wyglądam jak dziwka?- spytał Butch.
-Co ty, żadna dziwka nie jesteś.- odpowiedział już zdenerwowany nigeryjczyk.
-To z jakiej kurwa racji chciałeś mnie wydymac? Czemu śmieciu nie pojawiłeś się na skrzyżowaniu o jedenastej? - Butch prowadzi dialog.
-Nie mogłem kurwa.A walizki nie ma ! - odpowiedział pewny siebie murzaj.
Po tej odpowiedzi na całym osiedlu rozniósł się głuchy,dość doniosły dźwięk. Pościel łóżka zaczęła się stopniowo czerwienić,a murzyn schodził. Mężczyźni oszczędzili już sobie gadek i patrzyli tylko na zwijającego się murzyna,któremu krew wypływa coraz szybciej. Anthony opuścił ruderę, aby po chwili powrócić z kanistrem benzyny. Oblał kuchnię, sprzęty grające i okolice łóżka, po czym wyszedł. Z oddali słychać było brzmienie Cadillac'a, które z każdą sekundą było coraz bliżej domu. Anthony podjechał pod same drzwi, po czym wraz z Butchem wynieśli zwłoki i wpakowali do bagażnika. Butch rzucił zapałkę do domu. Dom, a właściwie ta rudera, stanęły w ogniu, a oprawcy pojechali przed siebię wraz z rozjebanym murzynem w bagażniku...
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24