Niestety byłam zmuszona porzucić czytanie "Gry o Tron" na rzecz Oscara Wilde'a, ponieważ zamówiłam książkę wydaną w 1922 roku i niesamowiciemnie wciągnęła ale postanowiłam delektować się i przedłużać jej czytanie. Przy okazji wpadła mi do rąk "Miarka za miarkę" Williama Szekspira.
Komedia wielkiego dramaturga o tym jak
"Hańbi się ten, który zabija
za grzechy, choć sam grzechom sprzyja."
Nie będę pisać streszczenia ponieważ sztuka jest na tyle krótka,żeby odebrałabym wam radość czytania.
Jedenym minusem jest to,że od razu wiemy kto jest zły a kto dobry.
Wydanie 5/5
Treść 5/5