Mówiłam, że pewnie i tak je dodam... Jebać. Nie paczać na rękę.
Śmieszą mnie ludzie pod moim bokiem, którzy "od dziś do dwudziestego siódmego od 15 aż po zmierzch" zajmują się sadzeniem roślin.
Jest to o tyle zabawne, że na codzień ledwo zdobędą się na powiedzenie sobie "dzień dobry", a teraz kopią sobie razem ogródek i udają, że się lubią... Nienawidzę czegoś takiego...
Znalazłam to dziś dla Juli i teraz cały czas tego słucham.
Nienawidzę Cię... serio... już mam dość... nie chcę... tylko męczysz...Już sobie nie radzę...