Wiem, że było.. Dwa razy nawet chyba.
Jeszcze w starym pokoju. Chcę do niego wrócić.
Złapałam się dziś na tym, że jest już teraz tylko jedna osoba, której nie boję się... potrafię... spojrzeć w oczy. Lubię brązowe oczy. A nawet prawie Jej nie znam...
A teraz zasnę z tym kawałkiem ręcznika (bo mamusia znalazła i zabrała prześcieradło, pizda >.<) na ręce słuchając tej beznadziejnej muzyki puszczanej przez laskę mieszkającą pode mną. Z każdą minutą mam jeszcze większą ochotę iść jej zajebać za to disco polo i dubstep. Aktualnie leci "A ja będę Twym aniołem". Jebać. Przynajmniej zajmę się tym jak bardzo chcę jej zajebać, a nie wszystkim innym.
Tak więc dobranoc.
Nie umiem już, przepraszam.