Tia. Franek w galopie. Tło pochodzi z tego sewisu.A dziś Skulsk City wita, ha !

Wreszcie jade po tą ładowarkę do mojej komórki, której zapomniałam zabrać

.
I znowu sikanie do kubełka bo brzydzę sie kibelka...Powrót jutro... i jutro na konie do Balczewa spełniać mój szatański plan, ha !
Tak tak... ten plan... to marzenie... Daria też się załapie, a co

.
Tylko kto nam porobi foty ?
***
Chciałam napisać tutaj coś mądrego, ale zapomniałam co
. Ten cukier w kostkach rzeczywiście uszczęśliwia i działa długoterminowo
.
***
Ekhem... stało się to czego się obawiałam... teraz to nie będzie to samo... niech ona zrozumie że pcha sie tam gdzie nie chcę żeby się pchała... była tam... będzie tu... zabierze mi coś na czym mi zależy... kolejny raz... tym bardziej że zaczęło się psuć... kurdę, mi to zawsze wiatr w oczy wieje.
No i ta dwulicowość innej osoby... coraz mniej ją lubię... ale jestem na nią w jakiś sposób skazana... no i w sumie ja też nie byłam w stosunku do niej fair... ale to tylko ten jeden raz... tylko jeden raz. Jej zależy tylko na kasie... nie na dobru zwierzaka... tyle? On? Nie popieram... no ale ona widać chce mieć zawodnika... trudno się mówi i jeździ się dalej, ale z mniejszą chęcią i mniejszym zapałem. Bo nie chcę jej znać. Nie chcę jej widzieć. Nie po tym, co napisała o mnie na swoim blogu.
Ja pierdolę.
Ja pierdolę.
Ja pierdolę.
Eej, zauważyliście ze przeklinanie to dobry sposób na rozładowanie nerwów?
JA PIERDOLĘ !!!
I nie obchodzi mnie kto co sobie pomyśli czy wyobrazi !
Dajcie mi spokój !
/Nie atakować... nie pytać... bo boli. Ta dwulicowośc tak bardzo boli !/
***
Ekhem. Pocieszona przez mamę. Przecież ta dziewczyna lubi sobie wymyślać różne rzeczy
. Nigdzie nie może sobie znaleźć miejsca. Mam nadzieję że tam też go nie znajdzie.