photoblog.pl
Załóż konto
Ważne!

Zdjęcie widoczne dla użytkowników posiadających konto PRO

Kup konto PRO
Stowarzyszenie św. Zyty
Kategoria:
Wesoła
Dodane 30 KWIETNIA 2011 , exif
3077
Dodano: 30 KWIETNIA 2011

Stowarzyszenie św. Zyty

Jadąc autobusem 152 ujrzałam na wyświetlaczu, że oto obchodzi imieniny Zyta. Było to 27 kwietnia. Od razu przypomniała mi się notatka z tego dnia w 1914 roku w Czasie:
Nagrody za wierną służbę
Związek polskich niewiast katolickich urządził wczoraj piękną uroczystość rozdania nagród sługom, pełniącym czas dłuższy obowiązki w jednem miejscu z gorliwością i sumiennością. Rozdanie odbyło się w sali mniejszej Starego teatru. [...] Służące w liczbie paru set wypełniły salę. Prezesowa stow. św. Zyty p. Rychłowska odczytywała listy służbodawców, podnoszące zalety sług, którym przyznano nagrody w formie książeczek oszczędności, książek itd. Odznaczono w ten sposób 42 osoby.


Cóż to za stowarzyszenie św. Zyty i kogo skupiało?

W drugiej połowie XIX wieku wiele młodych dziewcząt z przeludnionych wsi podkrakowskich i Podkarpacia szukało zatrudnienia w mieście. Nieprzygotowane do życia, proste, naiwne, często analfabetki - tu w centrum ścierania się różnych nurtów politycznych, społecznych i religijnych były często narażone na wyzysk i moralną deprawację. A liczono ich w mieście na tysiące. Ewangeliczny nakaz miłości bliźniego i względy czysto humanitarne nakazywały więc zająć się tymi kobietami. I tak oto w 1898 roku z inicjatywy Adeli Dziewickiej oraz jezuity o.Włodzimierza Ledóchowskiego zawiązało się Stowarzyszenie Katolickiej Służby Żeńskiej pod wezwaniem św. Zyty.


Oczywiście jego celem była wszechstronna opieka nad dziewczętami-służącymi. Szczególny nacisk położono na ich urobienie religijne, zawodowe i kulturalne, wpajano im zasady higieny, troszczono się o ich zdrowie. Opieka udzielana przez Stowarzyszenie rozciągała się na całe życie danej służącej. Dlatego też z myślą o starych służących zorganizowano dla nich schronisko i opiekę lekarską. Nie pominięto również opieki prawnej, sprawy ubezpieczeń i innych świadczeń.


Stowarzyszenie działało na podstawie statutu zarejestrowanego w urzędzie wojewódzkim 23 X 1929 roku i w Kurii Metropolitalnej (12 II 1931). Posiadało ono duchownego kuratora (długie lata był nim o.Władysław Kotowicz TJ), prezeskę i zespół administracyjno-pomocniczy: sekretarkę, księgową, skarbniczkę, lekarza, pielęgniarki i służbę. Stowarzyszenie prowadziło biuro pośrednictwa pracy, schronisko dla członkiń pozostających bez pracy, schronisko dla staruszek i niezdolnych do pracy, szpitalik dla chorych. 
Zrzeszonych członkiń Stowarzyszenia było zawsze po kilka tysięcy. Regularne składki stanowiły więc pokaźną sumę w jego dochodach, mimo że taka składka członkowska wynosiła tylko 10 zł rocznie. W latach trzydziestych dochody roczne Stowarzyszenia wynosiły przeciętnie 70 000 zł, zaś wartość jego majątku nieruchomego obliczono na 349 tys. zł, a ruchomego - na 46 tys. 
Obejmował on cztery domy-zakłady (przy ul. Mikołajskiej 17 i 30, Kopernika 13 i Radziwiłłowskiej 8) oraz posiadłości na Pasterniku. Przeprowadzona w 1935 roku wizytacja tych obiektów (wraz z domem wycieczkowym w Zakopanem dla chorych na gruźlicę) przez przedstawiciela Kurii Metropolitalnej, potwierdziła w zasadzie dobrą opiekę, wskazując jednakże na pewne niedociągnięcia w zakresie porządku i higieny.


Dochody czerpano ze składek członkowskich, z wpłat ubezpieczalni, z dotacji samorządowych i z indywidualnych darów. Pewien dochód przynosił także dom (półpensjonat) w Zakopanem.
Praca charytatywna "zytek" wymagała wiele serca i poświęcenia. Niemało trudu bowiem kosztowało wyszukiwanie pracy dla bezrobotnych, ochrona wyzyskiwanych, wydawanie posiłków (często bezpłatnych) dla wielu głodnych, opieka pielęgniarska i lekarska. Dzięki ludzkiej ofiarności i solidarnemu współdziałaniu Stowarzyszenie zdołało przetrwać II wojnę światową.

Źródło: Bronisław Panek - Krakowskie organizacje charytatywne w latach 1918-1939

Poprzednie zagadki normalnie leżą odłogiem: co do innego bakteriologa Jitka i Nadjamfotos sugerowały a to Orłowskiego a to Pinkusa a to Grossa, aż wreszcie taż sama, niezawodna Nadjamfotos wpadła na Odona Bujwida, co do którego obiecuję sobie od dawna, że go dokładnie któregoś miesiąca "obrobię", tak mnie ta postać fascynuje.
Reszta pytań pozostała bez odpowiedzi, ale Wam to wybaczam, bo trzeba było okna myć, ja rozumiem :) Teraz już pomyte, świąteczne kiełbasy, jaja i chrzany zjedzone, normalnie bida z nędzą... może ktoś jeszcze spróbuje na nie odpowiedzieć...
Póki co, daję też nowe.


KIM BYŁA PATRONKA STOWARZYSZENIA?
JAKIE SĄ JEJ ATRYBUTY?
JAK NAZYWAŁA SIĘ NAJBARDZIEJ ZNANA CZŁONKINI KRAKOWSKIEGO STOWARZYSZENIA ŚW.ZYTY?
GDZIE MIESZKAŁA?
GDZIE SPOCZYWAJĄ JEJ SZCZĄTKI?
KIM BYŁA WSPOMNIANA W TEKŚCIE ADELA DZIEWICKA? KIM BYŁ JEJ MĄŻ, A KIM OMAL NIE ZOSTAŁ?
KIM BYŁ RÓWNIEZ WSPOMNIANY WŁODZIMIERZ LEDÓCHOWSKI? KOGO MIAŁ W RODZINIE?
I klasyczne pytanie, gdy mowa o służących w Krakowie: GDZIE BYŁ SWOISTY TARG NA SŁUŻĄCE?

 

Oczywiście zaraz nam przychodzi na myśl Hanka z Moralności pani Dulskiej, ale to przecież wcale nie była krakowska służąca, prawda?


Na zdjęciu pięknie zwieńczony wykusz jednej z kamienic przy ul. Radziwiłłowskiej.

Komentarze

~meghelix "Targ służących" był na Rynku pod pomnikiem Mickiewicza. Dziewczęta, które chciały znaleźć pracę stawały tam i czekały aż któraś z obserwujących je pań podejdzie zagadnie którąś z nich.
27/03/2019 14:32:54
~monikapiotrowskamarchewa Adela Dziewicka - jej biogram można znaleźć w Polskim Słowniku Biograficznym.
01/06/2018 14:45:20
yankes44 .
Przypomniała Ci się notatka z 1914 roku ??
Czy jechałaś wtedy tramwajem konnym ?
;-P
.
06/05/2011 7:20:58
~smm Na 4 dni przed śmiercią została przeniesiona na Mikołajską 21 i tam zmarła 12 marca 1922 roku.
15/12/2016 19:44:45

~maciekkr Nie wiem czy było o mężu Adeli:
"Nie wiemy, z jakich przyczyn w roku 1880 otrzymał zwolnienie ze
złożonych prostych ślubów zakonnych. Na księdza nie został
wyświęcony i nie złożył ostatnich ślubów zakonnych. Po opuszczeniu
zakonu jezuitów przez jakiś czas uczył języka angielskiego w
seminarium w mieście Montauban. W 1880 roku przyjechał do
Krakowa i trzy lata później ożenił się z młodszą o siedem lat Adelą
Jastrzębską (1858-1929). Żona Michała, Adela Dziewicka, należała do
grona bardzo znanych opiekunek biednej młodzieży w ówczesnej
austriackiej Galicji (dzisiejsza Polska południowa, leżąca przed
Karpatami) 13."
18/05/2011 19:46:35
jitka Poprzednie pytanie brzmiało: JAKI INNY BAKTERIOLOG PRZEZ PEWIEN CZAS PRACOWAŁ NA UNIWERSYTECIE JAGIELLOŃSKIM? "Przez pewien czas"? Bujwid pracował na UJ 33 lata czy się mylę? Bo jak się nie mylę, to pytanie było nieprecyzyjne ;-) Od początku myślałam o Bujwidzie, ale jak piszesz "przez pewien czas", to myślałam, że o kogoś innego chodzi...
Pozdrawiam!
07/05/2011 12:08:33
jitka * "bo jak się nie mylę" - sama się zakręciłam ;-)
07/05/2011 12:09:15
przewodnikpokrakowie Mała zmyłka :) Cóż to są 33 lata w obliczu wieczności?

:)))
08/05/2011 11:17:19
jitka Aha ;-)
08/05/2011 21:15:49

nicodeme Czytając Twoją notkę do zdjęcia jakoś tak mi się ta piosenka przypomniała:)

Piosenka o mojej ulicy - Pod Budą
Prowadź mnie ulico-prowadźże za rękę ,
wszystko mnie zachwyca w tym kamiennym piekle
bramy co na oścież kwiaty w każdym oknie
i ten mój samotny marsz
Pomiędzy domami prowadź mnie ulico
trakcie wydeptany ludzi nawałnicą
radości alejo gwiazdy ci się śmieją
i dla ciebie wieje wiatr
W samym sercu miasta czytam to na twojej twarzy
w samym sercu miasta coś się nam przydarzy
Prowadź mnie ulico prowadźże za rękę
wszystko mnie zachwyca w tym kamiennym piekle
bramy co na oścież kwiaty w każdym oknie
i ten nasz samotny marsz
Prowadźże mnie ulica bo ja ciągle czekam
czy się nie okaże żeś ulico ślepa
że mnie okłamałaś że mój cel zabrałaś
pokazałaś inną twarz
W samym sercu miasta czytam to no twojej twarzy
w samym sercu miasta coś się nam przydarzy


07/05/2011 15:20:56
nadjamfotos GDZIE MIESZKAŁA?
Jeśli chodzi o Kraków, to najdłużej – ponad 11 lat – mieszkała w domu adwokata Edmunda Fischera. Kraków ul. Senacka 6/ STARE MIASTO (swoją drogą dość interesujący dom, ze względu na ciekawe , dawniej zamieszkujące go osoby)

GDZIE SPOCZYWAJĄ JEJ SZCZĄTKI?
Została pochowana początkowo na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie,
w 1949 jej zwłoki spoczęły we Franciszkańskiej Kaplicy Męki Pańskiej.

No to dość już, starczy - , jak na mnie, chociaż zdobyłam więcej informacji)
30/04/2011 12:44:55
jitka GDZIE MIESZKAŁA? To może ja jeszcze dodam, że ostatnie 4 lata swojego życia mieszkała w suterenie przy ul. Radziwiłłowskiej 20.
07/05/2011 11:56:56

fotokaroli Miło poczytać, coś z zupełnie innej beczki niż to co robię teraz...
Czy jakaś moja wiadomość e-mailem dotarła kiedyś?
Ściskam :-)
04/05/2011 0:16:45
~cecora20 Na rodzinną zagadkę odpowiem.
Włodzimierz Ledóchowski był polskim jezuitą, 26. Przełożony Generalny Towarzystwa Jezusowego. Siostrą jego była św. Urszula Ledóchowska uraz bł. Maria Teresa Ledóchowska Jego brat Ignacy Kazimierz Ledóchowski był polskim generałem.

Pozdrawiam miłej majówki życząc
01/05/2011 16:34:48
niiiccc jak będę wybierała się do Krakowa, to wcześniej jeszcze raz przespaceruję się wśród słów i obrazów Twego pbloga... mówiąc kolokwialnie- odwalasz kawał dobrej roboty!

Pozdrawiam ciepło...
01/05/2011 13:50:05
~babciabezmohera Jakoś Zyta tylko mi się z Gilowską kojarzy. ;((
01/05/2011 10:55:26
wiosnaa Jak zawsze bardzo ciekawe to czytanie.)))) Fotka wspaniala!!! Ciesze sie, ze bywasz tutaj. Pozdrawiam.
01/05/2011 9:44:07
maro Ja czytałem niedawno książke Magdaleny Samozwaniec "Z pamiętnika niemłodej już mężatki" bardzo fajne i dużo o Krakowie..
30/04/2011 21:10:17
cyytatyxd ładnie. ;)
+zapraszam do mnie, są różne cytaty . ;] (dopiero zaczynam)
można dodać do znajomych.
30/04/2011 17:08:34
mgnienia O! a ja znam to miejsce, tez zauważyłam i zdjęcie, bedąc w Krakowie zrobiłam ;DDDD
Bardzo chce tam wrócić...powaznie.
30/04/2011 15:08:41
danusius swoja droga, bardzo dobra byla ta instytucja- taki dzisiejszy urzad pracy, tylko lepiej dzialajacy:)
30/04/2011 13:58:22
~fotoimpresje Widze ze dzis wszystko juz rozkminione :)
30/04/2011 12:55:20
nadjamfotos nie wszystko, nie wszystko. Jeszcze sporo zostało do "rozkminienia"
30/04/2011 13:13:33

nadjamfotos Re. a dziękuję, dziękuję Kochana, . No przecież też się uczę Krakowa.
30/04/2011 12:46:27
nadjamfotos Nie jestem pewna, ale zaryzykuję odpowiedż na pytanie
JAK NAZYWAŁA SIĘ NAJBARDZIEJ ZNANA CZŁONKINI KRAKOWSKIEGO STOWARZYSZENIA ŚW.ZYTY?
Ja jej nie znam, ale mówi się, że:
Błogosławiona ANIELA SALAWA, pochodząca z Sieprawia. Na przełomie XIX i XX wieku była ona służącą w wielu krakowskich domach. Jako tercjarka franciszkańska i członkini Stowarzyszenia Św. Zyty prowadziła głębokie, pełne wyrzeczenia życie wewnętrzne. Obdarzona przeżyciami mistycznymi, spisała je na polecenie spowiednika w Dzienniku.
30/04/2011 12:32:23
nadjamfotos JAKIE SĄ JEJ ATRYBUTY?
Św. Zyta zwana także Zyta z Lukki przedstawiana jest w wielu odsłonach: w ubraniu służącej z różańcem, torbą i kluczami, z samym różańcem, z trzema bochenkami chleba, z kluczami i książką, z koszem owoców, z torbą i książką oraz z książką i różańcem.
Najczęściej jednak przedstawiana jest z dzbanem, w którym woda przemieniła się w wino. Bywa ukazywana w fartuchu pełnym kwiatów, w które zamienił się chleb niesiony ubogim.
a więc....Atrybuty - dzban, fartuch pełen kwiatów.
30/04/2011 12:26:26

Informacje o przewodnikpokrakowie


Inni zdjęcia: Idealista downwardspiralŚlepowron slaw300:) dorcia27001412 akcentovaWIOSENNIE I RÓŻOWO xavekittyxLune chasienkaZnaki judgafZachód nad Okęciem bluebird11... maxima24... maxima24