photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 18 CZERWCA 2012

Ks.Stanisław Zieliński

Ofiara nadchodzącego zła

Wspomnienie o ks.Stanisławie Zielińskim

 

 

            " Nie umrę cały. Duch mój z wami będzie w każdej godzinie, w każdej łzie, rozpaczy. W pamieci która myśl waszą przędzie, Duch mój się przejrzy i sobie zobaczy."

           Takie słowa sa wyryte na grobie śp.Stanisława Zielińskiego. Miejscem wiecznego spoczynku tego pasterza jest cmentarz przy małym kościółku pod wezwaniem Świętego Ducha w Kraśniku Lubelskim.

          Mija pięćdziesiąt jeden lat od chwili śmierci tego kaplana. został zamordowany w trzydziestym trzecim roku życia, dnia 10 marca 1945 r., wieczorem podczas modlitwy w swym mieszkaniu w Kraśniku. Miałam wówczas osiemnaście lat. Na wieść o strasznej tragedii pobiegłam przez zaspy śniegu i widziałam, jak leży martwy, a z jego skroni sączyła się krew. Widoku tego nie zapomnę nigdy.

           Ks.Stanisław Zieliński urodził sie 23 września 1911r. w Połczynie, w parafii Biskupice Lubelskie, w niebogatej, wielodzietnej rodzinie. Gdy miał przyjąć święcenia kapłańskie, jego matka spodziewała się siódmego dziecka. Powiedział do niej: " Nie martw sie, mamo, ja ci pomogę je wychować"- i dotrzymał słowa.

            Do Karaśnika brzybył we wrześniu 1940r. i pracował jako rektor kościoła pod wezwanie Świętego Ducha, gdzie w krótkim, a przecież tak ciężkim okupacyjnym czasie, ze swiatyni tak bardzo zaniedbanej, przy pomocy młodzieży i wiernych stworzyli prawie od nowa wspaniały przybytek Boży. 

            Pracował również jako katecheta w szkołach. To nie były tylko lekcje religii, to były lekcje polskości i historii.

Był to kapłan o niezwykłaj osobowosci, który dla całej społeczności, a zwłaszcza dla dzieci i młodzieży, był wielkim darem. Pomagał 

biednym,wysiedlonym, organizował bezpłatne dozywianie, ubranie.

          Był kapłanem żywej wiary, żył, jak mówił. Był serdeczny, bezpośredni, radosny, rozmodlony. Juz po wyzwoleniu w kazaniach przypominał, że władza to służba dla wszystkich, państwa nie wolno budowac na nienawiści.

        Mieszkałam blisko szkoły i pewnego dnia niosłam z rzeki wiadra z wodą. W pewnej chwili patrzę znudzona, a to mój ks.Stanisław zabiera z moich rąk wiadra i zanosił do mojego domu, mówiąc: "To dla ciebie za ciężko".

           Kiedy Niemcy opuscili juz Karaśnik, a ja z koleżanką Jadzią Łękawską zebrałysmy pieniądze i prosiłysmy, aby ks. Stanisław odprawił Mszę świętą dziękczynną, bardzo się na nas rozgniwał, kazał oddać ludzią pieniadze, mówiąc: "Przecież ja i tak odprawię Mszę Świętą".

             Nikt nie został ukarany za śmierć tego wspaniałego kapłana...

             Tak myślę sobie-ks.Stanisław Zieliński to pierwszy męczennik reżimu komunistycznego, jak ks.Jerzy Popiełuszko.

 

 

 

                                                                                                                                                                                    Mieczysława Karaś




Informacje o historieoksiezach


Inni zdjęcia: ;) damianmafiaWspominki z zimy 2021. svartig4ldur. calaja90Tosia :) photoslove25serio? pepper2... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24